^Wróć na górę strony

  • Klub Suzuki - Styl życia

    Jesteśmy grupą pasjonatów, przyjaciół, którzy pragną sobie pomagać i wspólnie się bawić. Razem budowaliśmy i cały czas rozbudowujemy forum internetowe, organizujemy wspólne imprezy, gdzie możemy się poznać układać plany na przyszłość.

  • Samochody terenowe

    Interesuje Cię jazda w terenie?? W naszym Klubie zrealizujesz swoje pasję związane z jazdą w trudnych warunkach. .

  • Samochody miejskie

    Kochasz próby sprawnościowe, dyskusje o tuningu czy innych kwestiach związanych z motoryzacją?? Zapraszamy do nas.

Forum Klubu Suzuki

Nasz Facebook

Partner Tytularny

Sponsorzy

Nasz Sklepik

  

Stronę przegląda

Odwiedza nas 53 gości oraz 0 użytkowników.

Jeżeli samochód wygląda tak jak Swift Sport, to nie można zacząć  inaczej niż od kilku słów zachwytu.  Jest po prostu śliczne. Nie bez powodu użyłem tak damskiego określenia, bo kobiety mają do niego wyjątkową słabość. Można powiedzieć, miłość od pierwszego spojrzenia. Smukła sylwetka, delikatne zaokrąglenia i doskonale dobrane proporcje. Skośne reflektory przypominają przymrużone oczy drapieżnika.  Swift Sport zdecydowanie ma w sobie coś z kociej natury. Z jednej strony drapieżnik, z drugiej kociak do przytulania.  Samochód przyciąga wzrok. Jeżeli jeszcze ma bojowe barwy jak ten, to możemy być pewni, że będziemy obiektem zainteresowania.

 

Wnętrze to kontynuacja dobrego stylu. Od razu widać, że jest to auto z charakterem, ale bez zbędnego gadżeciarstwa.  Zegary nakierowane na kierowcę, wyprofilowane fotele i czerwone wykończenia nie pozostawiają złudzeń. To auto ma sportowe geny.

Jak się przyjrzymy to odnajdziemy w nim sporo elementów wspólnych z innymi modelami Suzuki. Odpowiednie dobranie detali sprawia iż całość wygląda nowocześnie, ale nie krzykliwie. To plus, bo owszem mrugające choinki są efektowne, ale szybko zaczynają męczyć, a Swift Sport to samochód który swobodnie można używać do jazdy na co dzień.  Zachowanie właściwych proporcji pomiędzy sportem a codziennością to mocna strona tego modelu. 

Czy pod maską też będzie zachowany kompromis. Patrząc na dane techniczne wygląda że tak. . Silnik 1,4 BOOSTERJET i 140 KM znamy z Vitary, czy tu nie będzie trochę mało koni. „Cywilna” wersja Swifta ma 111 KM i jeździ doskonale, to może te 140 KM wystarczy. Suzuki poszło trochę innym torem myślenia. Zamiast zwiększać ilość koni, zmniejszono masę pojazdu. Nowy Sport jest lżejszy od poprzednika o 80 kilogramów. Co ważne, kuracja odchudzająca nie odbiła się na wyposażeniu. Do dyspozycji mamy klimatyzację, nawigację, kamerę cofania i cały batalion wspomagaczy kierowcy. 975 kg masy własnej w połączeniu z 140 KM i 230 Nm momentu obrotowego to może dać ciekawy efekt.

Dosyć teorii,  . wciskam przycisk „start”. Uruchomieniu silnika nie towarzyszy ryk budzonej bestii. Aby usłyszeć delikatny pomruk trzeba ściszyć radio. Jest to pierwsza wskazówka, że większy akcent położono na komfort i funkcjonalność auta niż walory sportowe. Ilość miejsca dla kierowcy i pasażerów potwierdza ten kierunek.  Współczesny samochód musi być wygodny, nawet jeżeli jest to wersja sportowa.  Pod tym względem projektanci dobrze odrobili lekcje.

Pierwsze dodanie gazu i żywa reakcja auta. Jest dobrze. Wprawdzie ulica to nie tor wyścigowy
i szybkość nie jest tu najważniejsza, istotne jest przyśpieszenie. Szybko i sprawnie wykonany manewr zwiększa płynność ruchu i nasze bezpieczeństwo. Nie ma co ukrywać, spojrzenia kierowców też wymagają od nas, aby wstydu marce Suzuki nie przynieść.  Wygląd zobowiązuje, ale spokojnie 8,1 sekundy do 100km/h to wystarczająco aby wstydu nie było. Co istotne, jeżeli honoru nie bronimy za wszelką cenę i na każdym skrzyżowaniu to spalanie nas nie zniszczy. Suzuki podaje wynik 6,8 litra i w sprzyjających warunkach jest to całkiem realny wynik. Oczywiście bez szaleństw, jeżeli chcemy wykorzystać to co fabryka dała, musimy przygotować się na większe liczby.  8 litrów oznacza, że jeszcze mamy rezerwy mocy. Dziewiątka z przodu zbliża nas do sportowych emocji.

Zanim wyjedziemy w trasę, warto przyjrzeć się innym aspektom miejskiego środowiska. Tutaj Swift Sport radzi sobie całkiem dobrze. Zawieszenie jest trochę sztywniejsze, ale nie na tyle, aby na dziurach wypadały plomby  z zębów.  Swift Sport zachowuje  wszystkie walory małego samochodu, zwłaszcza łatwość parkowania. Dobrze jedynie pamiętać o przednim spojlerze przy wysokich krawężnikach.

Swift Sport ma także bagażnik i to taki sam jak zwykła wersja. 265 litrów można powiększyć składając oparcie tylnego siedzenia. Spakować bagaż i w drogę.

W trasie obowiązują trochę inne zasady niż w mieście, chociaż moc zawsze w cenie.  Każdy manewr lepiej wykonać pewnie i szybko, a do tego Sport świetnie się nadaje. Wciskamy gaz w podłogę i po sprawie. Spalanie w trasie powinno wynieść 4,8 litra, lub w cyklu mieszanym 5,6 litra. No cóż, nie po to kupujemy taki samochód, aby spowalniać ruch na drodze. Realnie przekłada się to na 6 litrów na setkę. Można więcej, spalanie rośnie proporcjonalnie do szybkości.  Autostrada, może wynieść nasze spalanie na poziom 8 litrów i nie jest to ostatnie słowo.  Limit szybkości utrudnia rzetelną ocenę pełni możliwości tego pojazdu.

Jeżeli wyłączymy audio, to przy ostrzejszej jeździe możemy posłuchać całkiem przyjemnego dźwięku. Trochę szkoda, że Suzuki nie zdecydowało się na zestrojenie bardziej agresywnego brzmienia wydechu.

Naturalnym środowiskiem Swifta Sport jest asfalt, ale cywilizacja też ma swój koniec. O terenie nie ma mowy, ale drogi gruntowe to nic niezwykłego. W takiej sytuacji nie musimy zamawiać lawety, bo nasze autko całkiem dobrze sobie poradzi. Nie jest przesadnie nisko zawieszone, wystarczy omijać większe dziury, aby krzywdy sobie nie zrobić.  W takich warunkach już wyraźnie wyczujemy sztywność zawieszenia. Mimo wszystko tragedii nie ma. Nie ma nic za darmo. Drobne niewygody auto  wynagrodzi nam krętych drogach. Ważne aby był to asfalt.

Swift Sport to ciekawa propozycja. Pomimo super sportowego wyglądu rasową wyścigówką nie jest, ale sportowe geny nie trudno w nim znaleźć.  Pewne prowadzenie, doskonałe trzymanie się drogi przy dobrym przyśpieszeniu to gwarancja satysfakcji z jazdy. Przy tych atutach auto zachowało funkcjonalność cywilnej wersji.  Przy spokojnej jeździe spalanie także niewiele odbiega od wersji 111 konnej.  Różnica w cenie pomiędzy wersją Swita 1.0 BOOSTERJET SHVS z manualną skrzynią biegów, a Swiftem Sport to  10000 zł.  Czy warto, to zależy od indywidualnych upodobań klienta. Jedno i drugie auto jest tak samo funkcjonalne i daje przyjemność z prowadzenia. 

Jeżeli jednak chcemy wyróżnić się na drodze, to wybór jest oczywisty.

Tekst i zdjęcia: Dariusz Pastor

Copyright © 2013. Klub Suzuki Polska  Rights Reserved.